Misiowe słowa

  • Stopulce

    Są miękkie, pulchne i jak on cały – beżowe. Kazio lubi je wąchać i sprawdzać, czy pachną małym misiem. Jest amatorem czystości, więc często myje je w rumiankowym mydełku, a potem wygrzewa pod świecącą żarówką. Kiedy się nudzi, ugniata je łapami, żeby były mięciutkie. Stopulce służą do dreptania, ślizgania się na parkiecie, spacerowania po trawie i szurania w jesiennych liściach.

  • Bardziejszy

    To słowo przydaje się na różne okazje. Bo dzień, w którym świeci słońce i Kazimierz bawi się ogródku, jest bardziejszy niż dzień deszczowy, gdy miś siedzi w domu i trochę się nudzi. Usmażony racuch jest bardziejszy z jabłkiem niż bez. Bardziejszy jest jeden bliski przyjaciel, niż nawet stu kolegów. I kiedy miś wychodzi umyty z łazienki, też czuje się bardziejszy niż przed kąpielą.

  • Piżamka

    Każdy ma ulubioną piżamkę, w której najlepiej się zasypia albo chodzi po domu w niedzielne przedpołudnia. Kazio ma tylko jedną, ale za to ukochaną. Jest niebieska, ma krótkie nogawki i wyhaftowane malinowe serduszko. Miś nigdy się z nią nie rozstaje, no chyba że na jakieś wielkie okazje. Do teatru wkłada surducik, zimą grubaśne skarpety, a do ogródka – ogrodniczki.

  • Precelki

    Miś jest bardzo dokładny i często można go spotkać jak dodaje w pamięci cyferki sprawdzając czy precelków jest wystarczająco dużo. Czasem się myli, bo ma krótką pamięć, i wtedy pyta swoją przyjaciółkę Anię, ile precelków dałaby za bilet do teatru lub wycieczkę do zoo. Głowi się nad tym czy za precelki mógłby kupić czas przeznaczony na zabawę lub zdobyć za nie szczęście.

  • Głodniuchny

    Taki jest Kazimierz kiedy się budzi. Od rana myśli o przysmakach, którymi mógłby uciszyć burczący brzuch. O kanapkach z białym serem i miodem lub kubeczku z ciepłym kakao. Jesienią głodniuchny robi się na widok placka ze śliwkami, latem chodzi do ogródka zrywać maliny i fasolkę szparagową, a zimą czeka na słodkie mandarynki. Ale nie lubi jeść sam. Bo najpyszniej jest jeść w towarzystwie.

  • Ładniutki

    Kazimierz jest estetą. Potrafi ocenić wygląd pantofelków i krój surduta. Cieszy się gdy widzi kolorowe kwiaty w ogródku. Kiedy coś się misiowi spodoba używa ulubionego słowa: ładniutki. Lubi je wymawiać, bo jest mięciutkie i miłe. Można nim opisać tyle przedmiotów, które go otaczają.

  • Skarbonka

    Sprawia, że miś ma marzenia. Kazimierz wrzuca do niej drobniaki i czeka, aż będzie ich więcej. Kiedy skarbonka robi się ciężka, miś zabiera Anię na pączki lub kupuje w sklepie ogrodniczym nasiona, z których wyrosną kwiatki. Jednak najbardziej Kazimierz lubi te dni, w których skarbonka jest pusta i lekka jak piórko. Wtedy wymyśla całkiem nowe marzenia i wie, że znów ma na co czekać.

  • Misiostwo

    To jest coś, co mają wszystkie misie, tylko każdy inaczej. To coś niezwykłego i niepowtarzalnego, co sprawia, że jednego misia nie da się pomylić z żadnym innym. Misiostwa nie można zgubić, zapomnieć ani się nim podzielić. Jest niewidzialne, ale łatwo je wyczuć. O wyjątkowym misiostwie Kazimierza świadczą między innymi: jego zadziorna mina, ciekawość świata, ufne spojrzenie i radośnie podkręcony wąs.